Victor
Kobiety były jak kwiaty. Otwierało się je płatek po płatku, sprawiało, że rozkwitały. Nie było nic bardziej satysfakcjonującego niż obserwowanie tego procesu, to czekanie, ten delikatny opór, moment, w którym nie mogły już dłużej się powstrzymać. Dzień po dniu, aż w końcu rozwijały się w twoich dłoniach.
A w tej chwili tym kwiatem była kobieta stojąca przede mną, ta, której nie potrafi






