Aria
Moja twarz natychmiast oblała się rumieńcem.
Uśmieszek Blair stał się niebezpiecznie szeroki. – Ooo, spójrz na siebie, cała czerwona i zdezorientowana. Coś się jednak wydarzyło, prawda? Właśnie dlatego cały dzień byłaś taka nerwowa i roztrzęsiona!
Odtrąciłam jej rękę i przyłożyłam swoje do policzków, które, niestety, płonęły jak lawa.
– O c-czym ty mówisz? – powiedziałam szybko, stara






