Trzecia osoba
Sinclair obserwował Ellę niczym jastrząb, gdy dotarły do niej jego słowa. Na jej pięknej twarzy przemknęła burza emocji: najpierw ulga, potem radość, a w końcu zmartwienie i zmieszanie. – Nawet ze sobą nie spaliśmy – kontynuował z powagą. – Próbowała, ale najwyraźniej nie byłem zainteresowany – nawet pomimo bycia odurzonym.
– Och. – Ta sama sekwencja splątanych uczuć przemknęła przez






