Ella
– Jestem gotowa – odpowiadam, prostując ramiona i odsuwając się od matki, która jest zarazem Boginią. – Co muszę zrobić?
– Musisz wyruszyć – ponagla mnie, a jej oczy są pogodne i niezmącone mimo zamętu w moich. – Na pustynię za tą świątynią. Tam będę mogła komunikować się jaśniej, pełniej. Tam ukażę ci twoją drogę.
– Poważnie? – krzyczę, marszcząc nos z niesmakiem i zerkając przez ramię tam,






