Ella
W ciemnościach na tyłach budynku Reina każe nam rozebrać się do naga, a następnie wręcza dwa szorstkie habity, które wciągamy przez głowę – niewiele różniące się od wyblakłych worków po ziemniakach, z obszernymi kapturami i długimi rękawami.
– Czy to część ceremonii? – pytam zaciekawiona, nie znosząc dotyku tego materiału na mojej skórze. Szczerze mówiąc, gdybym miała wybór, wolałabym zostać






