Cora
Roger wydaje z siebie szorstki, sarkastyczny śmieszek. „Zazdrość? Zazdrość? Cora, to nie ma nic wspólnego z zazdrością –”
„Więc co to jest?” Pytam, zdezorientowana. „Szczerze, Roger – jeśli to nie zazdrość, to jaki jest twój powód, by nie chcieć, aby Hank mnie tu zastąpił i zajął się tymi ludźmi, kiedy muszę odpocząć?”
I Roger nieruchomieje, brakuje mu słów, ponieważ…
Ella nagle zaczyna się ś






