Ella
„K-księciem?” – jąkam się, całkowicie przytłoczona tą informacją; moje oczy szeroko się otwierają. „Są jacyś książęta? A ja miałam – mam wujka!?”
„Przepraszam” – mówi Henry, a na jego twarzy maluje się poczucie winy. „Przeoczyłem to – szczerze mówiąc, nikt o nim nie słyszał od lat – a biorąc pod uwagę to, co myślimy, że faktycznie robił, ma to wielki sens, że chciał, aby wszyscy w to uwierzy






