Sinclair
Wszyscy podnoszą gwałtownie głowy i odwracają wzrok w stronę drzwi, gdy słyszymy kroki dudniące wzdłuż korytarza, zbliżające się do zamkniętej sali konferencyjnej. Czuję, jak powietrze gęstnieje od agresji – niemal można ją wyczuć – gdy wokół mnie jeży się sierść i obnażają kły na ten nagły hałas, przypominający szarżę napastnika...
Obok mnie Roger zaczyna unosić się z miejsca z oczami wb






