Roger
Prawdopodobnie mija mniej czasu, niż się wydaje. Bo te chwile, w których ogień nas trawi, a Kapłan rzuca w nas zaklęciami, wydają się trwać godzinami.
I nie jest to tylko ogień – najpierw płomienie, potem tnące zaklęcia, które rozcinają naszą skórę, potem wiatr – i lód – a na końcu coś, co sprawia wrażenie kwasu w powietrzu, wdzierającego się do naszych płuc i zmuszającego do kaszlu...
Ale






