Ella
Wrzask wyrywa się z moich płuc z całą mocą – bez żadnych słów, to po prostu bezsensowna agonia – w chwili, gdy kobieta znika za rogiem, a ja tracę z oczu moje dziecko. Ten dźwięk jest potworny nawet dla moich własnych uszu, ale nie potrafię się powstrzymać, uderzając w lód, który mnie więzi, i z którym bezustannie walczę.
W polu widzenia pojawia się potykająca się pielęgniarka z krwią spływa






