Ella
Następnego ranka wstaję bardzo wcześnie, a moje myśli natychmiast wędrują do biednej Sarah, biednej Jessiki, które są gdzieś w pałacu, prawdopodobnie martwiąc się, co u licha czeka je dalej.
Powoli wysuwam ciało z ciepłego miejsca u boku Sinclaira, krzywiąc się, gdy staram się nie obudzić go na tyle, na ile to możliwe – jest taki uroczy, mój wielki, twardy Alfa, cały bezbronny i śpiący, i –






