Ella
Naprawdę zanoszę się szlochem do czasu, gdy Cora mówi mi, że jej wilczyca zaprowadziła ją do wilka Rogera, a potem do jej szczeniaka – szlochając bez opamiętania z czystego szczęścia mojej siostry, a także... cóż, także z zazdrości. Tylko troszeczkę.
„Ella!” – mówi Cora ze śmiechem, wyciągając ręce, by położyć je na moich ramionach. „O mój Boże, nie powiedziałabym ci, gdybym myślała, że tak






