Ella
Moja twarz przybiera surowy, zimny wyraz, gdy widzę mojego wujka wychodzącego naprzód. Został zaproszony na to przyjęcie, oczywiście, jako członek delegacji – ale szczerze mówiąc, po naszej stanowczej wiadomości dla Atalaksjan, w której jasno stwierdziliśmy, że nie jest tu mile widziany, dziwię się, że w ogóle zechciał się pojawić.
Spoglądam w górę na Sinclaira i podążam za jego twardym spojr






