Punkt widzenia Selene
– Musisz mi obiecać, że będziesz ostrożna. – Duże dłonie Bastiena obejmują moje policzki, a jego metaliczne oczy przewiercają mnie na wylot.
Chwytam go za nadgarstki, a moje małe dłonie obejmują je zaledwie do połowy. – Idę tylko do sklepu, Bastienie.
Jego brwi marszczą się jeszcze bardziej niż wcześniej. – Może Donavon powinien pójść z tobą, albo jeszcze lepiej: wyślemy jed






