Selene
Cienie otaczają mnie, spowijając w mroku tak nieprzeniknionym, że nawet mój nadnaturalny wzrok nie potrafi sobie z nim poradzić. Chwilę temu mogłabym przysiąc, że Helene stała obok mnie, objaśniając mi kolejne ćwiczenie, ale teraz, gdy wyciągam do niej rękę, nigdzie nie mogę jej znaleźć. Nie słyszę jej już i nie potrafię odnaleźć najmniejszego, choćby malutkiego skrawka światła, który pomóg






