Rozglądając się w panice, domagam się odpowiedzi:
– Gdzie? Dokąd on poszedł?
– Wydał mi rozkaz, abym cię stąd wyciągnęła, Selene – informuje mnie Helene, nie brzmiąc, jakby była zbytnio zainteresowana ich wykonaniem. – Z drugiej strony, jesteś upartą młodą kobietą, a ja tylko staruszką. Zbyt łatwo przyszłoby ci mnie obezwładnić i ruszyć za nimi.
– Nimi? – powtarzam. – Nie jest sam?
– Nie. – Za mną






