Linc
Gapiłem się na chłopca przede mną. Poza oczami, wyglądał dokładnie tak, jak młody Alfa Colt. Cwaniacki uśmiech błąkał się na jego twarzy, gdy czekał, aż powiem coś jeszcze. Zaledwie dziś rano próbował samodzielnie wstać.
„I potrafisz mówić?”
„Wujku Linc, nie wygłupiaj się”. Odwraca się do Alfy. „Tato, mamusia pyta, czy możesz wziąć mnie na zakupy”.
„Co tu się dzieje?” – mruczę.
„Co kilka





![Jego Złamana Omega [MM]](https://cos.storiesnook.com/2026/03/27/2f8b2936c0ba4205abe3cbe5f4a6913c.jpg?imageMogr2/crop/190x328/gravity/centerd)
