{Z perspektywy Wyatta}
Po tym, jak spuściłem solidny łomot kretynowi, który próbował ukraść nasz samochód, związałem go, wrzuciłem na pakę mojego pickupa i zawiozłem jego tyłek na komisariat w centrum. Oczywiście musiałem się powstrzymywać, żeby nie zabić go moją wilkołaczą siłą.
– Zostań w wozie, zaraz wracam – powiedziałem do Rylee, która w odpowiedzi tylko pr






