{Perspektywa Rylee}
– Milan, to przesada! Myślałam, że idziemy tylko po sukienkę – spojrzałam na Angelo, który niósł ponad dziesięć toreb ubrań, butów, kosmetyków i innych drobnych rzeczy, które mi kupiła. Wszystko, co przymierzyłam i co mi się spodobało, albo co według niej dobrze na mnie leżało, kupowała, płacąc kartą kredytową Wyatta. Czułam się okropnie. – A co, jeśli wydamy wszystki






