{Punkt widzenia Kendricka}
Jason, Lorenzo i ja ruszyliśmy w burzę. Nawet jak na wilkołaki ta pogoda była cholernie mroźna, a my staliśmy tam jak kretyni, próbując znaleźć Wyatta. Musiałem przyznać, że to do niego niepodobne, i w głębi duszy przeklinałem się, że nie pojechałem z nim do biura. Ale Melody miała dzisiaj USG, a Wyatt kazał mi zostać w domu.
Jace, czujesz c






