{Perspektywa Kendricka}
– Odchodzimy – powiedział Lorenzo.
– Co masz na myśli, mówiąc „my”?! – zapytałem, wstając z miejsca i patrząc na nich.
– Odchodzę z Lorenzo – odpowiedziała Rylee.
– CO?! – krzyknęliśmy wszyscy. Wybiegłem zza biurka i chwyciłem ją za ramiona.
– Rylee, dlaczego?
– Nie chcę tu już być – powiedziała cicho. –






