{Z punktu widzenia Wyatta}
Rok później
„SAMSON VALENCIA! WRACAJ TU W TEJ CHWILI!” słyszę anielski głos niosący się echem po korytarzu. Wystawiam głowę z gabinetu i widzę, jak Sam biega nago już setny raz w tym tygodniu. Sam biegnie prosto na mnie; otwieram drzwi i łapię go w ramiona, a on piszczy z zachwytu.
„Tatusiu, mamusia zła” mówi w swoim łamanym, dziecięcy






