Kiedy Toby usłyszał słowa Sonii, przez kilka sekund był oszołomiony, po czym spojrzał na nią z niedowierzaniem. „Co ty właśnie powiedziałaś? Chcesz potowarzyszyć mi w pracy?”.
„Tak”. Sonia skinęła głową.
Po uzyskaniu potwierdzenia, że się nie przesłyszał, jego niedowierzanie przerodziło się w radość. „Dlaczego nagle chciałabyś mi towarzyszyć w pracy?”.
Składając płaszcz, Sonia odpowiedziała: „Bo j






