Skoro tak...
Wszyscy ukradkiem spojrzeli po sobie, a w ich oczach błysnęło rozbawienie.
Gdyby to telefon Toby'ego dzwonił, mogliby choć raz zobaczyć, jak zalicza wpadkę, a było to coś, czego nigdy wcześniej nie doświadczyli. W końcu był człowiekiem bez skazy, więc to było niemożliwe, by inni zobaczyli, jak robi z siebie pośmiewisko.
Jednak tym razem mogło być inaczej. Oczywiście byli przygotowani






