Patrząc na troskę malującą się na twarzy Toby'ego i jego wyraźną chęć pomszczenia jej krzywdy, Sonia poczuła, jak jej serce wypełnia ciepło.
"Przepraszam; straciłam suknię i twój garnitur" - odpowiedziała i pociągnęła nosem, a w jej głosie brzmiała skrucha.
"Co?" Zamarł na moment i zapytał: "Zgubiłaś je?"
Tak więc wcale nie padła ofiarą znęcania się. Źle to zrozumiałem. Chwileczkę, czy wcześniej b






