WIELKI KRÓL DAEMONIKAI
Daemonikai ledwo mógł myśleć, czyste pożądanie przeszywało jego ciało. Musi być w niej.
Z trzaskiem zamknął drzwi chaty. Postawiwszy Galileę na nogi przy solidnym drewnianym stole, przyparł ją do niego, jej plecy wbiły się w szorstką powierzchnię.
"Tak. Chcę cię. Chcę cię. Proszę." Drżała, oczy szkliste, spowite mgłą nieokiełznanego podniecenia, jej ciało ociekało potem.
Łag






