WIELKI LORD VLADYA
Wielki Lord Vladya stał w progu swoich komnat, umysł miał jaśniejszy, ciało odświeżone. Obrady dworu trwały, a jemu trudno było wyjść. Jego ciało wciąż wibrowało z zadowolenia, gdy patrzył na Aekeirę zwiniętą pod prześcieradłami, śpiącą spokojnie w jego łożu.
Widok jej tam, na jego terytorium, bezbronnej i niepilnowanej, robił z nim różne rzeczy.
Czuł się zaborczy. Ochronny.






