OBECNOŚĆ
Siedząc na łóżku, Emeriel trzęsła się niekontrolowanie w nocnej ciszy. Jej nierówny, głośny oddech odbijał się echem w milczeniu jej komnaty, gdy kołysała się tam i z powrotem, mocno obejmując kolana.
Żaden z wielkich władców nie wrócił jeszcze z rodowego sanktuarium.
Dlaczego to sobie robisz? Dlaczego wracasz do najbardziej bolesnego wspomnienia w swoim życiu?
Ale wiedziała, dlaczego






