WIELKI KRÓL DAEMONIKAI
Nic tak nie potrafiło przemienić okropnie wyczerpującego dnia w coś zapierającego dech w piersiach jak dobre wieści. Emeriel się obudziła – cała i zdrowa.
Stał przed drzwiami jej komnaty.
Gdy służba ruszyła, by obwieścić jego przybycie, subtelnym ruchem głowy odprawił ich bez słowa.
To był moment, którym chciał się nacieszyć w samotności.
Cicho nacisnął klamkę i wszedł do ś






