"Tak, Wasza Wysokość." Skinęła gorliwie głową, z pożądaniem. "Twoje życzenie jest moim rozkazem."
"Dobrze. Teraz podejdź tutaj." Poprowadził ją tam, gdzie chciał, manewrując nią, aż stanęła twarzą w twarz z jego podnieceniem.
Ściskając w dłoni jego grubą długość, wyciągnął ją przed nią. "Otwórz usta."
Jej wargi rozchyliły się natychmiast, choć na jej twarzy przemknęło zakłopotanie. Nigdy wcześn






