Daemonikai zwlekał tuż za korytarzem lochu, aż usłyszał pierwszy, mrożący krew w żyłach krzyk Zaipera. Dopiero wtedy oddalił się od korytarza lochu. Wkrótce przestał je słyszeć. Prawie żałował.
Nakazał strażnikom przenieść Zaipera do najgłębszej, najbardziej ufortyfikowanej celi, aby jego tortury nie zakłócały spokoju Cytadeli. Ale teraz, po raz pierwszy, zastanawiał się nad mądrością tego posuni






