– Tak – odparł chłodno mężczyzna. – Vladya jest teraz kompletny. Ten, którego zawsze wyśmiewałeś za bycie przeklętym, a potem odebrałeś mu partnerkę. Ale ona do niego wróciła, nie tylko jako kochanka, która może do niego pasować, ale jako jego przeznaczona.
Usta Daemonikaia zadrgały.
– A potem jesteś ty. Wiszący tutaj jak padlina w moim lochu. Z martwym kochankiem, bez spadkobiercy, bez dziedzictw






