Potem, po pewnym czasie, wydawało się to grą. Myślałem, że Serafina robi to dla mnie. Nie zdarzało się to często, ale kiedy widziałem ją z kimś, wytwarzało się między nami magnetyczne przyciąganie. Jej oczy spotykały się z moimi i wytrzymywały moje spojrzenie w chwili, gdy szczytowała.
Była najpiękniejszym stworzeniem na świecie, gdy osiągała orgazm. Jej wargi rozchylały się, a policzki oblewały






