-Sera-
Mój obchód w klinice zaczynał się o 7:00 rano, ale na samą myśl o dalszym wpatrywaniu się w sufit sypialni ogarniał mnie niepokój. Odrzuciłam pościel i weszłam pod prysznic.
Długo brałam gorącą kąpiel, starając się uporządkować myśli dotyczące tego wszystkiego, co się działo. Miałam wrażenie, że serce chce mi wyskoczyć z piersi na myśl o tym, że znów spojrzę w te orzechowe oczy, ale nie mo






