-Alaric-
– COŚ TY ZROBIŁ?! – Mój wzrok się rozmywa, co jest wyraźnym znakiem, że mój likan jest gotów do skoku. Nigdy w życiu nie czułem takiej wściekłości, takiej żądzy mordu wobec nikogo, ale gdy trzymam Silasa w powietrzu za gardło, tylko o tym mogę myśleć.
– Alaric, przecież już ci mówił, że to nie on! No weź, puść go! – Gideon stoi tuż obok, ale jego obecność jest porównywalna co najwyżej z n






