Adriana:
Kosztowało mnie to mnóstwo sił, by nie załamać się przy dzieciach. Nawet nie muszę wspominać, jak trudno było mi opanować emocje i powstrzymać się od wejścia matce w słowo, gdy rozmawiała z Rykerem.
— Ich pokój jest gotowy, mogą się rozgościć, jeśli chcesz — powiedziała Anita, wyrywając mnie z zamyślenia. Skinęłam głową w podzięce i patrzyłam, jak kobieta przez chwilę bada mój wyraz twarz






