Elara
Dzień wyborów nadszedł szybciej, niż się spodziewałam. Rankiem obudziłam się i odkryłam, że Kaelena nie ma już w łóżku i nigdzie nie można go znaleźć. Od Liory, pochłaniając w pośpiechu tost i jajka, dowiedziałam się, że wyszedł o świcie, by zająć się ostatnimi spotkaniami i przygotowaniami.
– Myślisz, że wygra? – zapytałam z pełnymi ustami, podczas gdy Liora sączyła kawę naprzeciwko mnie.
P






