Epilog Część II
Perspektywa Elary
Chaos stał się ostatnio moją nową codziennością. Szczególnie dzisiaj, w szóste urodziny Lachlana.
Mój syn biegał właśnie z drewnianym mieczem, goniąc swoje wrzeszczące siostry. Liora była szybsza z tej dwójki; jej blond włosy powiewały za nią, gdy nurkowała za drzewo. Mariel, wolniejsza, ale sprytniejsza, chwyciła własny kij i odwróciła się, by stawić czoła bratu.






