Perspektywa Elary
Ledwo zdążyłam przyswoić to, co się dzieje, a Adina już ciągnęła mnie z powrotem do garderoby.
– Mamy może dwadzieścia minut – powiedziała, już odpinając guziki z tyłu mojej sukni koronacyjnej. – Mistrz ceremonii potrzebuje czasu na przygotowanie, ludzie muszą usiąść, ale potem…
– Dwadzieścia minut? – Serce mi waliło. – To za mało czasu, żeby się przygotować.
– Wystarczy. – Adina






