Kaelen
Około dziesiątej, po zakończeniu rozmowy o szlakach handlowych z jednym z wielu obecnych na uroczystości Alf, odwróciłem się w stronę naszego stolika. Spodziewałem się, że zastanę tam Elarę, dłubiącą w kolacji lub rozmawiającą z kimś, lecz jej krzesło było puste.
Przesunąłem wzrokiem po sali balowej, szukając jej granatowej sukienki w tłumie gości. Może poszła z kimś porozmawiać albo brała






