POV Elary
To, co wydarzyło się po tym, jak wyważyłam kopnięciem te drzwi, było jak przez mgłę. Nie potrafiłabym tego wyjaśnić, nawet gdybym próbowała — wiedziałam tylko tyle, że w jednej chwili stałam na korytarzu, a w następnej mknęłam przez pokój niczym pocisk. Chwilę później tuliłam w ramionach płaczącego Lachlana, a Kaelen klęczał na podłodze przy otwartym oknie, wpatrując się we mnie z szoku.






