POV Liory
Liora mocowała się ze srebrnymi kajdankami w ciemności, a jej palce trzęsły się tak bardzo, że dwukrotnie upuściła kluczyk i musiała zaczynać od nowa. W końcu metal opadł z jej nadgarstków z cichym brzękiem. Rozmasowała startą skórę, krzywiąc się z bólu, i wstała w momencie, gdy drzwi celi skrzypnęły.
Ukazała się w nich kobieta ubrana w mundur strażnika. Była młoda, miała może trzydzieśc






