POV Liory
Zapach uderzył ją w momencie, gdy przekroczyła próg.
Dym.
Liora zamarła w f過yerze i wciągnęła powietrze. To, co czuła, to zdecydowanie był dym. W domu panowała cisza, jeśli nie liczyć cichego trzasku dochodzącego skądś z góry. Spojrzała na schody. Szary dym sączył się z drugiego piętra, gromadząc się pod sufitem.
– Halo? – zawołała. – Elara? Kaelen? – Nikt nie odpowiedział.
Ruszyła w str






