POV Kaelena
Nie spuszczałem wzroku z twarzy Elary. Musiałem siedzieć przy niej od wielu godzin, po prostu na nią patrząc. Czekając, aż się obudzi. Ale tego nie zrobiła.
– Ile jeszcze? – zapytałem.
Tonio zerknął na zegarek. – Jeszcze godzinę. Może dwie.
– I wszystko będzie z nią w porządku, kiedy się obudzi? – dopytywałem.
– Taki jest plan.
Marszcząc brwi, spojrzałem na Antona, który przez cały ten






