Instynktownie chwytam Kaelena za rękę i patrzę na niego, a on patrzy na mnie. Jest taki szczęśliwy. Czuję to przez naszą więź, a on musi czuć, jak bardzo ja jestem szczęśliwa.
„To najpiękniejszy dźwięk, jaki kiedykolwiek słyszałam” – szepczę.
„Dobrze, zobaczmy, czy uda nam się uchwycić twoje szczenię na ekranie. Wtedy może sprawdzimy, który to tydzień, Luno”.
Gdy lekarka dalej przesuwa głowicą, uś






