POV Briar
— Mówisz poważnie, Malachi? — Próbuję otrząsnąć się z tej słabości. Nie podoba mi się ten uśmieszek na twarzy tego drania.
— O tak, jak najbardziej poważnie… mate — mówi powoli. Brzmi to prawie tak, jakby testował to słowo na języku, sprawdzając, czy podoba mu się nazywanie mnie w ten sposób.
— NIE jesteśmy mate. Odrzuciłeś mnie. Ja to zaakceptowałam. Koniec historii — warknęłam.
Zaśmiał






