— Jesteś tu od wczorajszego popołudnia, Briar, kochanie. Na pewno musisz być głodna. Poprosiłem już o przyniesienie ci jedzenia. Potrzebuję, żebyś była przytomna i miała dość sił na to, co zaplanowałem. — Wyraz jego twarzy, gdy to mówił, sprawił, że przeszły mnie dreszcze przerażenia.
Pochylił się nade mną na łóżku i przesunął kciukiem po moim sutku przez materiał bluzki. — Dzisiaj później na pewn






