— Może i tak, ale widok ciebie, tak słabej i wyczerpanej po całym dniu dochodzenia dla mnie, niesamowicie mnie podnieca — mówi.
— Jedyne, co zrobiłeś, to użyłeś siły i zadałeś mi ból, a mimo to nigdy ci się nie podporządkuję. Kiedy Kaelen tu dotrze, a dotrze na pewno, będziesz... martwy — powiedziałam z przekonaniem. Modlę się do Księżycowej Bogini, żeby Martha naprawdę sprowadzała pomoc.
— Tak ja






