Perspektywa Briar
Naprawdę nie chciałam dzisiaj przeprowadzać tej rozmowy z radnym, ale mam to już za sobą. Wyczuwam posępny nastrój Eleny i mojej babci. Dziadek powiedział, że musi iść pobiegać. Ewidentnie jest bardzo wściekły i musiał dać upust swojej frustracji.
— Briar, kochana — babcia wyrywa mnie z zadumy. — Tak mi przykro, że nas przy tobie nie było.
Spoglądam na babcię. Jej oczy przepełnio






