Harrison
Sięgnąłem pod stół i pogłaskałem Mochiego, który spał u moich stóp. Może o tym nie wiedział, ale to dzięki niemu cały ten weekend okazał się tak wielkim sukcesem.
Bez niego nigdy nie trafiłbym do tego schroniska, a bez tego nie udałoby mi się zorganizować tego niesamowitego wydarzenia, które urządziliśmy poprzedniego dnia. Było cholernie intensywnie, ale całkowicie warto i z dumą mogłem p






